Kliwia (Clivia) - efektownie kwitnąca roślina. Kliwie należą do roślin ozdobnych, które bardzo często uprawiamy w naszych mieszkaniach. O dekoracyjności tych roślin decyduje przede wszystkim ciekawy, choć prosty pokrój oraz piękne, wyraziste kwiatostany. Są mało wymagające, tak więc ich uprawa nie Kliwie należą do roślin Ma na celu usunięcie uszkodzonych zimą pędów oraz uformowanie rośliny przed kwitnieniem w lecie. Drugie cięcie lawendy wykonujemy po przekwitnięciu. Warto zebrać kwiaty i zasuszyć je do wykorzystania w bukietach. Często lawenda wąskolistna którą przytniemy po zbiorze kwiatów na początku lipca zakwita po raz kolejny w sierpniu. Po przekwitnięciu kwiatów można należy przyciąć pędy kwiatostanowe, dzięki czemu rośliny zakwitną ponownie. Jesienią wystarczy przyciąć pędy z przekwitłymi kwiatostanami i ewentualnie przykryć rośliny stroiszem na okres ostrzejszych zim. Tekst: Maciej Aleksandrowicz, zdjęcie tytułowe: leeyiutung / Adobe Stock Azalia ogrodowa - przycinanie. Azalie ogrodowe nie wymagają regularnego przycinania. Jednak dla poprawy kwitnienia, zagęszczenia krzewów lub nadania im ładnego kształtu, rośliny można przyciąć wczesną wiosną (przełom marca i kwietnia). Usuwa się wówczas około 20% zeszłorocznych pędów, a resztę skraca o 1/5 długości. Kiedy przyciąć lawendę? Ten zabieg trzeba wykonywać regularnie, żeby nasza lawenda pięknie kwitła. Robi się to dwa razy w roku. Teraz trzeba pamiętać o letnim cięciu, a kolejne cięcie lawendy czeka nas wiosną. Sprawdź, kiedy dokładnie przycinać lawendę oraz jak to zrobić latem, po kwitnieniu, a jak wiosną. Wiosną należy usunąć martwe i chore pędy oraz przyciąć pozostałe pędy, aby pobudzić roślinę do intensywniejszego kwitnienia. Latem warto zacząć przycinanie po przekwitnięciu kwiatostanów, aby roślina lepiej się rozkrzewiła. Niezbędne jest również regularne usuwanie chwastów z okolic podstawy rośliny. ZxNXYA. Odpowiedzi Koman odpowiedział(a) o 15:52 Dbała o wygląd zewnętrzny, chciała wyglądać pięknie, chciała wybuchać zachwyt, kokietowała fasoolka odpowiedział(a) o 15:56 chciała by się nią opiekowano. Była bardzo delikatna blocked odpowiedział(a) o 16:17 Róża przed rozkwitnięciem schowana była w swoim zielonym domku, przegotowywała się do tego powoli. Ubierała się wolno, dopasowywała płatki jeden do drugiego. Nie chciała rozkwitnąć jak maki, lecz w blasku. Jej tajemnicze strojenie trwało wiele dni, aż pewnego poranka ukazała się. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Powinno być wykonane zaraz po przekwitnięciu. Cięcie kaliny jest proste. Dzięki niemu można zapanować nad nadmiernym rozrastaniem się krzewu. Kalina, której nie przycina się systematycznie, zamienia się po latach w wielki, nieforemny, ogołocony na dole krzak. Zdecydowanie warto ją przycinać, tym bardziej, że to bardzo łatwe. Kaliny zawiązują pąki kwiatowe latem w roku poprzedzającym kwitnienie. Z tego powodu najlepiej cięcie wykonać zaraz po przekwitnięciu, czyli w czerwcu (VI). Jeśli przytnie się kalinę wiosną (przed kwitnieniem), utnie się także uśpione pąki. Taka kalina będzie kwitła mniej obficie, ale dobrze zniesie cięcie. Do tego rodzaju prac, niezbędne narzędzia dostępne są w Sklepie Niepodlewam Kalina bardzo dobrze znosi przycinanie po kwitnieniu i szybko się regeneruje. Długość cięcia zależy, jaki efekt ma być osiągnięty. Małe cięcie – jeżeli kalina, np. koralowa, ma zdobić ogród swoimi czerwonymi owocami, trzeba ją przyciąć niewiele. Zwykle takie cięcie ogranicza się do nadania kalinie pożądanego kształtu, np. bardziej owalnego. Można wyciąć tylko gałązki przerastające ogrodzenie, czy nadmiernie opierające się o mur domu. Czerwone, świeże owoce kaliny są trujące. Ich kolor zwraca uwagę dzieci. Dlatego można też obciąć tylko pędy z przekwitłymi kwiatami (po około 15-20 cm), by nie zawiązały kuszących je owoców. Duże cięcie – jeśli kalina rozrosła się za bardzo, zarówno w górę, jak i na szerokość, warto przyciąć ją silniej. Zwykle przycina się gałązki do 1/3 długości. Takie cięcie regulujące kaliny można wykonać także tylko od góry, by ją skrócić. Po bokach zaś cięcie może być małe (albo odwrotnie). W ten sposób reguluje się rozmiary kalin. Nie trzeba się przejmować ogołoceniem krzewu. Kalina bardzo szybko się regeneruje i wypuszcza młode pędy w ciągu kilku tygodni. Rysunek 1: Kalina przed cięciem. Rysunek 2: Kalina po cięciu. Jej wymiary zostały zmniejszone. Nadano też jej bardziej foremny kształt. Termin cięcia: czerwiec (VI) Cięcie kaliny nie może być wykonane zbyt późno. Utnie się bowiem wtedy pąki kwiatowe na rok następny, czyli kalina zakwitnie mniej obficie. Najlepiej cięcie kaliny przeprowadzić tuż po zakończeniu kwitnienia. Ucięte kwiatostany nadają na kompost. Gałązki można przerobić na zrębki w rozdrabniaczu gałęzi. Technika cięcia: Do przycinania niezbędny jest sekator. Gałązki trzeba ciąć prosto (nie na skos), nad pąkami skierowanymi na zewnątrz. Nie ma potrzeby zabezpieczania ran. Jeśli kalina nigdy nie była cięta (albo bardzo dawno), trzeba wykonać cięcie odmładzające wczesną wiosną. W roku wykonania cięcia zakwitnie słabo lub wcale, ale w kolejnych latach będzie piękna, gęsta, z dużymi kwiatami. Potem co 2-3 lata warto wykonywać cięcie prześwietlające. Dzięki temu kalina zawsze będzie miała ładny kształt i wymiary dostosowane do wielkości ogrodu. Cięcie kaliny po przekwitnięciu – zalety Rozmiar krzewu pasujący do wielkości ogrodu. Brak ogołoceń na dole. Ładnie zagęszczony krzew. Liczniejsze kwiatostany oraz większe kwiaty w następnym roku. Cięcie kaliny to prosty sposób, aby była gęsta i miała wymiary pasujące do ogrodu. Fot. Niepodlewam Warto wiedzieć Najpopularniejsza w polskich ogrodach jest kalina koralowa, które ma kwiatostany jak białe pompony. Inne gatunki kalin tnie się podobnie, czyli zaraz po kwitnieniu. W Polsce uprawia się Kaliny japońskie (Viburnum plicatum) Kaliny koralowe (Viburnum opulus) Kaliny koreańskie (Vibrurnum carlesii) Kwiaty kaliny koralowej. Fot. Niepodlewam Owoce kaliny koralowej. Fot. Niepodlewam W kwiaciarniach coraz częściej można spotkać kwitnące zimą azalie, nadające się do uprawy doniczkowej w mieszkaniu. Są to najczęściej mieszańce azalii indyjskiej (Rhododendron simsii), rzadziej azalii japońskiej (R. japonicum). Aby ich wspaniałe kwiaty długo nas cieszyły, trzeba zapewnić im odpowiednie warunki uprawy, co wcale nie jest takie łatwe. Azalie są nam znane głównie jako rośliny ogrodowe, kwitnące wiosną. Piękne kwiaty azalii doniczkowych, choć kwitnienie u nich trwa zazwyczaj zaledwie 1-2 miesięcy, można podziwiać o niemal każdej porze roku. Jest to możliwe dzięki zabiegom hodowców, powodującym kwitnienie w wybranym momencie (tzw. kwitnienie sterowane). Najlepiej jednak kupować rośliny kwitnące zimą, gdyż ten właśnie okres jest naturalnym terminem ich kwitnienia i łatwiej ustalić dalszy sposób ich uprawy. Dostępne są zarówno okazy rosnące w formie niewielkich krzewów jak i szczepione na pniu, przypominające miniaturowe, obsypane kwiatami drzewka. Kwiaty najczęściej są różowe, czerwone lub białe. Ostatnio coraz częściej azalie doniczkowe są polecane jako wytworna ozdoba na czas Świąt Bożego Narodzenia. Czy będą w przyszłości stanowiły konkurencję dla popularnej gwiazdy betlejemskiej? Jedno jest pewne, podobnie jak gwiazda betlejemska, doniczkowe azalie też wymagają sporo troski i ich uprawa oraz doprowadzenie do kwitnienia następnej zimy nie zawsze się udaje. Na co zwrócić uwagę przy zakupie azalii doniczkowej? Podczas zakupu azalii doniczkowej zwróćmy uwagę aby krzew był gęsty, dobrze rozkrzewiony, a jego liście błyszczące, w pełni zielone, bez żadnych plam czy oznak żółknięcia. Starajmy się wybrać roślinę, która ma jak najwięcej pąków kwiatowych, a jak najmniej już rozkwitniętych kwiatów. Taki egzemplarz znajduje się dopiero w początkowym stadium kwitnienia i jest szansa, że pięknym kwitnieniem będzie nas cieszyć nawet jeszcze przez dwa miesiące. Wszystkie pąki powinny być świeże, niezwiędnięte (więdnące i opadające pąki świadczę, że roślina była źle traktowana i może niebawem zacząć więdnąć). Zwróćmy też uwagę czy ziemia w doniczce nie jest przesuszona. Jeżeli roślina zbyt długo nie była podlewana, niebawem zacznie tracić pąki kwiatowe. Ze względu na brak mrozoodporności tych roślin, nie kupujmy ich w dni wietrzne i mroźne, a na czas transportu z kwiaciarni do naszego mieszkania, zadbajmy aby były odpowiednio zapakowane, najlepiej szczelnie owinięte papierem i włożone do foliowej torby. Po przyniesieniu rośliny do mieszkania od razu jej nie rozpakowujmy i pozwólmy jej powoli się zaaklimatyzować. Jeżeli w kwiaciarni było chłodno, dobrze jest początkowo roślinę ustawić w miejscu jak najchłodniejszym aby powoli się przyzwyczajała do domowej temperatury. Pielęgnacja azalii w domu W mieszkaniu azalia wymaga miejsca jak najjaśniejszego oraz w miarę chłodnego. Temperatura uprawy powinna wynosić od 15 do 18°C. Konieczna jest też duża wilgotność powietrza, w związku z czym roślinę należy ustawić jak najdalej od kaloryferów. Gdy jest zbyt sucho azalie szybko tracą pąki. Dobre będzie miejsce pod oknem wschodnim lub południowym (azalie lubią półcień ale zimą w mieszkaniu nie musimy się obawiać że przy południowym oknie będzie za dużo słońca). Azalie doniczkowe są bardzo wrażliwe zarówno na przesuszenie jak i przelanie. Podlewamy je umiarkowanie, często sprawdzając wilgotność gleby. Kolejne podlewanie jest konieczne gdy wierzchnia warstwa gleby przeschnie na głębokość ok. 2 cm. Jeśli zdarzy się, że w wyniku przesuszenia roślina zacznie tracić pąki kwiatowe i liście, należy doniczkę na około godzinę zanurzyć w misce lub wiaderku z wodą, aby ziemia dobrze nasiąkła wilgocią. Nadmiar wody odlewamy. Następnie należy zadbać aby nie doszło do kolejnego przesuszenia, gdyż roślina prawdopodobnie już sobie nie poradzi. Co do wilgotności powietrza, to można sobie radzić na dwa sposoby. Najlepiej roślinę ustawić na szerokiej podstawce lub tacce z cienką warstwą keramzytu, nasączonego wodą. Odparowująca woda zapewni odpowiednią wilgotność powietrza. Azalie można też zraszać, uważając jednak aby zraszać tylko liście, omijając pąki kwiatowe. Najlepiej zatem zraszać od dołu, po spodniej stronie liści. Zabiegi zwiększające wilgotność powietrza są konieczne zawsze, gdy roślina przebywa w zbyt wysokiej temp., sięgającej do 20°C. W wyniku nadmiernego zraszania lub podlewania na liściach może pojawić się opadzina lub plamistość, mogą one brunatnieć, a pąki może atakować szara pleśń. W takiej sytuacji konieczne będzie wsparcie się preparatem grzybobójczym, dopuszczonym do stosowania w uprawie roślin doniczkowych. Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób grzybowych, warto usuwać przekwitłe kwiatostany (wyłamuje je się palcami). Ważne jest także odpowiednie nawożenie. Azalie wymagają gleb kwaśnych, dlatego nie każdy nawóz dla roślin kwitnących będzie dla nich dobry. Powinien być to nawóz o właściwościach zakwaszających, najlepiej specjalny do różaneczników i azalii w formie płynnej. Pamiętajmy aby najpierw podlać roślinę, a dopiero potem podać nawóz. Podając nawóz do suchej ziemi łatwo zniszczyć roślinę. Warto jeszcze wspomnieć, że azalie doniczkowe nie lubią przeciągów. Nie należy roślin ustawiać przy oknie, które otwiera się w celu wietrzenia. Jeżeli już okno otwieramy, to roślinę trzeba na ten czas przestawić w bezpieczne miejsce. Ustawiając ją powtórnie na swoim stanowisku pamiętajmy jednak, że trzeba ją umieścić idealnie tak samo jak stała poprzednio – nie wolno jej przekręcać w stosunku do promieni słonecznych, gdyż wówczas może przedwcześnie zrzucić kwiaty. Azalia doniczkowa po przekwitnięciu Gdy roślina przekwitnie warto ją przyciąć (przycinamy gałązki wyrastające na boki, psujące kształt krzaczka), przesadzić do większej doniczki, wypełnionej świeżą ziemią o kwaśnym odczynie i przenieść do chłodniejszego pomieszczenia. Wiosną, gdy minie ryzyko wystąpienia przymrozków, można ją wystawić do ogrodu (donicę najlepiej zadołować w ziemi). Pamiętajmy jednak, że wymaga miejsca lekko zacienionego i niezbyt nagrzewającego się. Cały czas dbamy o utrzymanie odpowiedniej wilgotności gleby i nawozimy. Wystawienie azalii na zewnątrz na okres lata sprzyja ponownemu kwitnieniu kolejnej zimy. Azalie doniczkowe nie są jednak mrozoodporne i nie mogą spędzić zimy w ogrodzie. Do pomieszczeń azalie doniczkowe powinny powędrować ponownie od września. Do czasu aż pojawią się pąki kwiatowe, powinny przebywać w miejscu chłodnym, o temp. 8-12°C, czyli na ganku lub werandzie, a mieszkańcy bloków mogą wykorzystać klatki schodowe. Gdy rośliny rozpoczną kwitnienie można je już wstawić do ciepłego mieszkania. Przeczytaj również na stronie poradnika ogrodniczego: Azalia w doniczce (porady Pani Lucyny Grabowskiej z miesięcznika “Twój Ogrodnik”) Fot. Eugenia Struk – Aby pomóc goździkom ponownie zakwitnąć, można trochę użyźnić ziemię: podsypać miseczkę kompostu wokół korzeni lub dodać pół łyżeczki od herbaty nawozu mineralnego na jedną roślinę. Nie należy jednak przesadzać z nawożeniem, ponieważ goździki ogrodowe nie mają dużych wymagań, jeśli chodzi o składniki odżywcze. Gdy roślina rozpocznie formowanie nowych pąków, będzie ich kilka na każdym pędzie. Pączki goździków zachowują się podobnie jak róży: jeśli chcesz mieć dużo kwiatów na rabatach kwiatowych, wystarczy zostawić zarówno pąk szczytowy, jak i boczne na łodydze/szypułce. Natomiast jeśli chcesz wstawić goździki ogrodowe do wazonu, będą się lepiej się prezentowały, kwitnąc pojedynczo, dlatego trzeba odciąć lub oderwać pąki boczne we wczesnej fazie rozwoju. W ten sposób energia rośliny zostaje skoncentrowana na rozwijaniu pąka szczytowego, którego kwiat będzie trochę większy niż gdyby było ich więcej na łodydze. Wskazówka: Jest wiele odmian goździków, kwitnących na wiele kolorów: na biało, różowo, czerwono czy żółto, występują też kwiaty dwukolorowe. Goździki dzieli się również na te do uprawy stojącej i wiszącej. Te drugie szczególnie zdobią donice lub skrzynki balkonowe ze względu na kształt roślin oraz różnorodność kolorów kwiatów. Przełom lipca i sierpnia to czas, kiedy przekwitają floksy (płomyki) wiechowate. Warto przyciąć ich kwiatostany, bo po kilkunastu dniach zakwitną ponownie. Nowe kwiatostany wyrosną w kątach liści poniżej miejsca cięcia. Nie będą już tak duże jak przy pierwszym kwitnieniu, ale ich wspaniały zapach pozostanie ten sam. Floksy (płomyki) wiechowate ładnie i obficie kwitną zarówno w miejscach słonecznych, jak i półcienistych. W pełnym słońcu zakwitają wcześniej niż w zacienionym, ale i szybciej przekwitają. W moim ogrodzie sadzę je w miejscach, gdzie często się przechodzi, by jak dłużej cieszyć się ich wspaniałym zapachem. Pojedyncze pąki w kwiatostanie floksów nie rozwijają się jednocześnie. Dlatego, kiedy pierwsze przekwitają, ostatnie dopiero się rozwijają. Ja obcinam kwiatostany, gdy mniej więcej połowa kwiatków przekwitnie. Znam jednak osoby, które obcinają je już po zauważeniu kilku przekwitłych kwiatów. To kwestia gustu - floksy i tak zakwitną jeszcze raz w podobnym terminie. Na jakiej wysokości ciąć kwiatostany floksów? Tniemy pod ostatnim rozgałęzieniem z kwiatkami. Oto mój 2-sekundowy film:) Na schemacie poniżej zaś zaznaczyłam czerwoną kreską miejsce cięcia. Po prawej stronie jest rysunek przedstawiający floksa ponownie kwitnącego po przycięciu głównego kwiatostanu. Kwiaty nie tworzą już jednego, dużego "pomponu" lecz kilka mniejszych po bokach. Floksy (płomyki) wiechowate bardzo szybko zawiązują nasiona i łatwo się z nich rozmnażają. Dlatego jeśli na przekwitłych kwiatostanach pojawią się zielone torebki z nasionami (na zdjęciu poniżej zaznaczyłam ją na czerwono), lepiej nie wyrzucać ich na kompost. Floksy najprawdopodobniej "rozejdą" się z kompostem po całym ogrodzie (podczas nawożenia) i w dodatku - jeżeli mamy kilka odmian floksów - będą to różnokolorowe mieszańce. No chyba, że ktoś lubi takie niespodzianki:) Na przełomie września i października floksy (płomyki wiechowate) całkiem przestają kwitnąć. Wtedy tniemy je przy ziemi. Więcej o cięciu floksa wiechowatego jesienią CZYTAJ TUTAJ Warto wiedzieć Wysoki floks (płomyk) wiechowaty, ze względu na podobną nazwę, bywa mylony z płożącym floksem (płomykiem) szydlastym. Rośliny wyglądają zupełnie inaczej, różni je termin kwitnienia i wymagania. O floksach szydlastych więcej piszę tutaj: Wymagania - CZYTAJ TUTAJ Przycinanie - CZYTAJ TUTAJ Rozmnażanie - CZYTAJ TUTAJ

jak przyciąć róże po przekwitnięciu